Szlachcic, uważany za tego, który pierwszy zerwał sejm….

Tym razem nietypowy wpis , bo historyczny ……..
Siegając do źródeł okazuje się ,że poseł upicki Władysław Siciński nie był pierwszym, który skorzystał z prawa liberum veto, jednak jako pierwszy wykorzystał je do zablokowania obrad sejmu w 1652 r.

Rezultatem veta Sicińskiego była decyzja izby poselskiej o niekontynuowaniu dalszych obrad. Po raz pierwszy protest jednego posła został przedłożony nad deklarację pozostałych parlamentarzystów wyrażających zgodę na prolongatę sesji.

I sejm rozszedł się bez uchwał.

Uznano, iż należy uszanować sprzeciw posła upickiego, gdyż jest on zgodny z literą prawa. Podejmujący wspomnianą decyzję byli świadomi trudnej sytuacji kraju oraz zadań, jakie sejm miał wypełniać. Doskonale też wiedzieli, iż prolongowanie parlamentarnych sesji było stałą praktyką na. Po wyrażeniu sprzeciwu nie zjawił się już w dniach następnych na sali obrad, nie można więc było wpłynąć na zmianę jego decyzji. Konieczność rozstrzygnięcia spoczęła na przywódcach sejmowych. Ci nie odważyli się przejść do porządku nad vetem reprezentanta szlachty z powiatu upickiego. Użycie tego samego mechanizmu dla unicestwienia sejmów 1664/1665, 1665, obu w 1666 oraz pierwszego w 1668 nadały liberum veto Sicińskiego rangę precedensu.

Dlaczego Siciński zdecydował się na taki krok?

W literaturze przedmiotu najczęściej się przyjmuje, iż Siciński postąpił tak na zlecenie czy prośbę ks. Janusza Radziwiłła, któremu z pobudek prywatnych zależało na zerwaniu obrad. Poseł upicki mógł uczynić to tym łatwiej, że był też zobowiązany instrukcją swego sejmiku do korzystnego dla miejscowej szlachty rozstrzygnięcia sporu podatkowego z dzierżawcą ekonomii szawelskiej, znajdującej się w granicach tego powiatu. Ów punkt instrukcji z pewnością zawierał też zwyczajową formułę, nakazującą reprezentantom szlachty upickiej wnieść protestację, że nie pozwolą na uchwalenie czegokolwiek, jeśli nie uzyskają satysfakcjonującego spełnienia tego żądania. Nie sądzę jednak, aby miał on świadomość dalekosiężnych konsekwencji swego czynu.

Jest podanie, że gdy wracał do domu okryty przekleństwem ziomków , na samym progu zginął od pioruna co rzekomo miałoby być karą sił wyższych za zerwanie sejmu. Dobra jego przeszły w obce ręce , trupa jego chowano w opustoszałej kaplicy zamkowej i przez długie lata pokazywano je przyjezdnym. Według opowieści w Upicie pokazywano do końca XIX w.

Śmierci, tego posła towarzyszy aura nadprzyrodzonej grozy, a trup był ostentacyjnie lekceważony i poniewierany.

Siciński jako porażony piorunem został uznany za szkodliwego, został uznany rytuału a trup jego porzucony czyli stał się tułaczem .

Wg Zygmunta Kaczkowskiego

“Siciński ziemię ozorał i wyszedł z grobowca.”

Legend ne ten temat jest dużo, jak było nikt nie wie.

Ta postać znajduje się w centrum wiersza Popas w Upicie A. Mickiwicza

Adam Mickiewicz „POPAS W UPICIE”

(Zdarzenie prawdziwe) – fragmenty


Upita, niegdyś miasto, powiatu stolica,
Dzisiaj miasteczko liche; jedna w nim kaplica
I kilkanaście chatek żydowskiej siedziby.
 

Gdzie były ludne rynki, dziś tam rosną grzyby;
Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,
Teraz broni się tylko pokrzywą i ostem.
Mury w gruzach, na miejscu zamkowego gmachu
Sterczy nędzna karczemka bez okien i dachu.

Słuchajcie, kumy, gotów z wami się założyć,

Że jak tylko Siciński na cmentarz odjedzie,

Dostaniem garniec miodu. Nieprawdaż, sąsiedzie?”

Arendarz kiwnął brodą. Słuchałem ciekawy:

Siciński? i w Upicie? Imię strasznej sławy!

„O jakim trupie – rzekłem – toczycie rozmowy

I o jakim Sicińskim?” Na to kontuszowy:

„O Sicińskim? z początku całą rzecz wywiodę.

Na miejscu, gdzie żydowską widzimy gospodę,

Był zamek nieboszczyka; przy tym imion wiele.
 
…….
 
Z tych słów Marszałka głowa ekonomska wniosła,
Że nie szło tam o sejmik ani wybór posła,
Że musiała być wojna – przeciw komu? kiedy?
Trudno zgadnąc, zapewne z Turki albo Szwedy;
Pewno Siciński króla do Upity zwabił,
Oddał w ręce najezdzcom i ojczyznę zabił.
 
Chciał dalej rzecz prowadzić, lecz sługa kościoła
Zezem nań spozierając: „Niedobrze – zawoła –
Jeśli księdza plebana chcą uczyć dzwonniki,
Jeżeli przed siwymi biorą głos młodziki.

 
Ja wam opowiem jako najlepiej świadomy:
Nie sejmik ani wojna ściąga niebios gromy,
Lecz bezbożność. Siciński, wyrzeklszy się wiary,
Zabrał, jak mówią, grunta należne do fary,
Nie chciał płacić dziesięcin, nie bywał w kościele,
Pędził chłopów do pracy w święta i niedziele;
Chociaż mu nieraz biskup listami zagrażał,
Choć go wyklął z ambony – Siciński nie zważał.

 …

Sicińskiego, jak słusznie Pan Sędzia namienił,

Piorun zabił, dom spalił, potomstwo wyplenił.

Trup, klątwą uderzony, dotąd cały stoi:

Ziemia go przyjąć nie chce, robactwo się boi;

Nie znalazłszy na ziemi święconej spoczynku,

Strasząc ludzi, rzec można, wala się po rynku,

Bo go nieraz dziad jaki, uniósłszy z cmentarza,

Wlecze w szabas do karczmy straszyć arendarza”.

Skończył i drzwi stodoły odemknął. Tam stało

Szkaradne, starożytne nieboszczyka ciało.

Nogi długie i czarne sterczą mu jak szczudła,

Ręce na krzyż złamane, twarz głęboko wchudła.

Oblicze wywędzone brud śmiertelny szpeci;

Usta wypsute, przez nie ząb gdzieniegdzie świeci.

Zresztą nietknięta ciała zdrowego budowa,

Postać ludzką, od żywej niezbyt różną, chowa.

Twarz nawet właściwego nie traci wyrazu;

A jako na powierzchni starego obrazu,

Jeżeli mogły rysy pierwiastkowe zostać,

W tych resztach jeszcze dawna przebija się postać:

Tak owa twarz choć ogniem żywotnym nie płonie,

Lecz kto ją znał za życia, poznałby po zgonie.

Za pierwszym rzutem oka cóś takiego widać,

Czego żadnymi słowy nie podobna wydać.

Dzikość, szpecąca żywych oblicze zbrodniarzy,

Zda się dotąd zamarła grozić z jego twarzy;

Dotąd zdradziecka radość w ustach się uśmiécha,

Gniew rozbójniczy w czole, nade brwiami pycha.

Barki na dół pochylił, głową na pierś zwisnął,

Zda się, że ciężar hańby do ziemi go cisnął

Albo że ręka gwałtu z piekieł go wywlekła,

I znowu rad by gwałtem powracać do piekła.

Jeżeli jama, w której łotrowie mieszkali,

Chociaż ją ludzie skruszą lub piorun rozwali,

Dzikością swych położeń i krwawym ogromem

..

Poznalbym Sicińskiego żywot po tym trupie.

Dużo na ten temat można znależć w literaturze i internecie , Ja skorzystałam z książki Marii Janion ” Niesamowita Słowiańszczyzna”. Zachęcam do przeczytania tej pozycji , a wiedzę można poszerzyć o alternatywną opowieść o polskiej historii, literaturze i wyobrażni.

46 myśli na temat “Szlachcic, uważany za tego, który pierwszy zerwał sejm….

  1. Świetny wpis Krysiu. Maria Janion – czytałem jej książkę pod tytułem “Żyjąc tracimy życie”. Też genialna publikacja. Serdecznie pozdrawiam 🙂

  2. Dobrze, że przypomniałaś tą niechlubną historię! Warto, by też ktoś ją przypomnial naszym politykom z prawej strony, którym się dawne fakty ze współczesnymi działaniami w Sejmie zupełnie “pozajączkowały”!

    1. To nie obpca ci była ta opowieść. Pewnie trzeba przypominać…… Może jakieś wnioski…… Powinny być wyciągnięte przez polityków.

    2. Ten temat przerabialiśmy w 7 klasie SP. Moj Tata mnie uczył i dzieki niemu bardzo lubiłam historię. Do dzisiaj mi to zostało, zwłaszcza “połykanie” książek historycznych!
      Pozdrawiam ciepło!

      1. No widzisz ile szkola może nauczyć, niestety ja się tego nie dowiedziałam w szkole tylko z tej książki.

  3. Kochana
    Bardzo dziękuję za ciekawy wpis, bo nie znałam tej postaci, ani historii tutaj przedstawionej🤗
    Pozdrawiam milutko, zdrówka życzę i pog9idy ducha💖☀🌻🌷😃

  4. O, wpis historyczny 😊.

    Zasada liberum veto jest jednym z tych jaskrawszych przykładów pokazujących, że nie ma w ustawodawstwie rozwiązań idealnych. Wszak założenia były dobre i szlachetne: opierała się na równości (tzn. że nie ma podziału na posłów ważniejszych oraz tych odgrywających rolę drugoplanową, niezależnie od tego, jak duży okręg reprezentowali). Poza tym, w razie prób przepchnięcia jakichś niekorzystnych przepisów (np. przy pomocy przekupienia przez obce państwo większości uczestników obrad), wystarczyła jedna trzeźwo myśląca osoba dla zablokowania tego procesu. Tyle teorii. Nie przewidziano najwyraźniej, że do sejmu może się też od czasu do czasu dostać jakiś warchoł i pieniacz, który nad dobro Ojczyzny przedłoży swój partykularny interes.

    I tak oto hamulec bezpieczeństwa Rzeczypospolitej okazał się zwykłym kijem wkładanym w szprychy.
    Pozdrawiam serdecznie 😉.

    1. Tak to prawda. Cierpiał długie lata, ciekawa jestem czy ta postać i jego cierpienia znane sa polskim politykom.

  5. Takie posty jak najbardziej mile widziane Krysiu. Historie kocham poniewaz jest fascynujaca i wciaz pozostawia pytania na ktore wciaz szukamy odpowiedzi. Tak mowila nasza nauczycielka w podstawowce.

    Sciskam mocno Krysiu.

  6. Fantastyczna historiado przypomnienia. Super sprawa, a jak porusza umysły, daje do myślenia i nawiązuje do współczesności…
    Serdeczności

  7. Fascynująca opowieść….. , sprzeciw jednego szlachcica stał się precedensem by Liberum veto weszło do historii i sejmu na długie lata. Ciekawa jest ta nasza polska historia…. Ostatnio zauważyłam pewien powrót do jej głębszego poznawania. Książki historyczne i dokumentalne cieszą się coraz większym , zauważalnym zainteresowaniem osób mojego pokolenia… .młodzież jeszcze nie dojrzała na tyle….
    Żeby tylko mieć czas….. bo on niestety ucieka i na wszystko się robi za późno.
    Pozdrawiam.

    1. Witam, ja zawsze lubiłam historie,. Co prawda mam wykształcenie techniczne, więc historia to dla mnie hobby. Pozdrawiam

  8. Prof. Maria Janion była wybitną znawczynią polskiego Romantyzmu. Piorun jako narzędzie kary za niecne postępki wygląda malowniczo w literaturze, działa na wyobraźnię. Dziękuję, Krysiu, za ciekawy wpis i dobre myśli posyłam 🙂

  9. Ten post spadł mi z nieba! Ostatnio na lekcjach historii zaczęliśmy tematykę Polski szlacheckiej i w pamięci tkwiła mi postać Władysława Sicińskiego wspomnianego w poprzednich latach edukacji, tylko, że brakowało mi jego dokładnej historii. Świetne przypomnienie, dziękuję. <3

  10. Współcześni Polacy, a zwłaszcza parlamentarzyści, nie umieją wyciągać wniosków z historii. Dlatego też Polak (nie)mądry po szkodzie, i już dawno nową mądrość sobie kupił, że przed szkodą i po szkodzie głupi.(parafrazując powiedzenie). Uściski.

Skomentuj Justyna Anuluj pisanie odpowiedzi