Jesienne krajobrazy puszczy na granicy jawy i snu.

Zaprszam na kolejny spacer po Kampinosie tym razem w jesienny, szary dzień. Trasa wycieczki pokazana została na mapce powyżej

składa się z 3 odcinków, 3 szlaków.

Odcinek 1 szlak czarny – Kościelna droga, szlak Kazimierza Wójcickiego.

Szlak ten prowadzi przez zróżnicowane krajoznawczo i krajobrazowo obszary Puszczy Kampinoskiej. Zrazu idziemy dróżką , która następnie zamienia się w szerszą , gruntowa drogę.

Szlak im. Kazimierza W.Wójcickiego to pieszy szlak turystyczny biegnący w poprzek Parku na osi północ-południe.

Podobno trasa jest interesująca przez cały rok, najpiękniejsza jest wczesną wiosną, kolorową jesienią, śnieżną zimą. Na zdjeciach jest pokazana szara jesień , ale wrócę na nią na pewno o innej porze roku.

Przy skrzyżowaniu leśnych duktów został ustawiono  duży głaz narzutowy, upamiętniający walki w czasie drugiej wojny światowej.

Tereny Puszczy Kampinoskiej były we wrześniu 1939 r. terenem wielu walk i potyczek pomiędzy polskimi oddziałami broniącymi dostępu do Warszawy i nacierającymi jednostkami niemieckiego Wehrmachtu. Dziś na tych obszarach można spotkać żołnierskie nekropolie i kwatery oraz pomniki i tablice przypominające czas wojny. Jeden z pomników znajduje się w lesie niedaleko cmentarza-mauzoleum w Palmirach.Poświęcona jest zwycięskiej potyczce stoczonej przez polskie tankietki TKS z 71 Dywizjonu Pancernego Wielkopolskiej Brygady Kawalerii z niemieckimi czołgami z 1 Dywizji Lekkiej, która miała miejsce 19 września 1939 r. pod Pociechą. Wyjątkowo zasłużył się w walce plutonowy podchorąży Edmund Roman Orlik, którego tankietka zniszczyła trzy niemieckie czołgi typu PKW III lub PzKpfw 35(t). W boju poległ dowódca niemieckiego oddziału, porucznik Wiktor IV Albrecht von Ratibor, książę raciborski. Od nazwiska podchorążego pomnik nazywany jest Kamieniem Orlika.

inf. z internetu

Odcinek 2 – szlak czerwony

Szlak o znaczeniu ponadregionalnym, wiedzie przez cały Kampinoski Park Narodowy ze wschodu na zachód ( mój spacer był krótszy). Na tej trasie można spotkać wszystkie charakterystyczne typy krajobrazu Puszczy, Trasa z wyjątkowo efektownymi i pięknymi odcinkami na pograniczu wydm i bagien.

Długie bagno

Długie Bagno. Jest to największe i najlepiej zachowane torfowisko wysokie w Kampinoskim Parku Narodowym.  Na Długim Bagnie występuje wiele roślin typowych dla torfowisk wysokich. Podlegająca ścisłej ochronie chamedafne północna jest krzewinką dorastającą do ok. 1 m wysokości. Podobnie jak borówka czernica i brusznica należy do rodziny wrzosowatych. Ale w odróżnieniu od mających właściwości lecznicze liści borówki brusznicy jej liście są trujące. Rośliną jadalną jest żurawina błotna, z której czerwonych owoców sporządza się konfitury, wykorzystywane jako dodatek do mięs, serów itp. Najpospolitszą rośliną z rodziny wrzosowatych jest bagno zwyczajne. Liście i pęd zawierają olejek eteryczny o silnym, charakterystycznym zapachu. Ze względu na ten zapach bagno było stosowane jako środek przeciwko molom. Kiedyś uważane także za roślinę leczniczą. Wełnianka pochwowata – roślina pokrojem przypominająca trawy, szczególnie efektowna podczas owocowania w maju i czerwcu, kiedy na łodyżkach wytwarzają się kępki białego puchu, ułatwiające przenoszenie się nasion.

inf. z internetu

Wojskowa Centralna Składnica Amunicji w Palmirach – Palmiry

W 1929 ze wsi Palmiry w głąb lasu zbudowano drogę prowadzącą do ukrytych magazynów Wojskowej Centralnej Składnicy Amunicji, składającą się z dwóch pasm bruku przedzielonych na środku rzędem maskujących przed atakiem lotniczym sosen. Pod składnicę wybrano teren wschodniej części puszczy, osłonięty korytem Wisły i twierdzą Modlin. W tym okresie do magazynów też doprowadzono bocznicę kolei normalnotorowej. Wybudowano ogółem 16 równoległych linii kolejowych, z których szesnasty stanowił tor obwodowy. Wzdłuż torów w pewnych odstępach od siebie rozmieszczonych  było kilkaset magazynów amunicji.

W przededniu wybuchu II wojny światowej na terenie Puszczy Kampinoskiej czyniono przygotowania obronne, między innymi gromadzono zapasy amunicji we składnicy WP k. Palmir. W Leśnictwie Pociecha, czyli w rejonie gdzie istniała Składnica Uzbrojenia, przerwano prowadzenie prac leśnych. Lasy Leśnictwa Pociecha ogrodzono płotem kolczastym na wysokość 2.5 metra. Teren główny składnicy był  dodatkowo ogrodzony podwójnie i miał wystawione stałe posterunki do jego pilnowania. Do 1 września 1939 r. teren ten jako wojskowy był powiększany tak, że objął lasy dochodzące do cieku Wilcza Struga.

Koloniści niemieccy przekazywali informacje o rozmieszczaniu i ruchach wojsk polskich oraz wskazywały cele dla niemieckiego lotnictwa i artylerii. Jednym z takich celów była właśnie Składnica Amunicji w Palmirach. Gdy w jeden z jej magazynów trafiła bomba lotnicza, wybuch tym spowodowany był tak silny, że w promieniu około kilometra powalił wszystkie drzewa.

inf. z internetu

A tu na zdjęciu poniżej odkryłam pozostałości jednej z bram prowadzących do Składnicy.

Odcinek 3 – szlak żółty

Szlak ten wkracza w obszar ochrony ścisłej “Sieraków” prowadzi do niego Sejmikowa Droga. Miejscami droga przechodzi przez część wydmowego kompleksu Babiej Góry. ( nazwa przypomina czas , gdy po wycięciu lasu odsłoniły się białe, wydmowe piaski).

Krótki szlak prowadzący przez dawną Puszczę Łomieńską — łączące się  Puszczą Kampinoską lasy prywatne dóbr Łomna, których dzierżawcą był w swoim czasie Antoni Trębicki (1764 – 1834), światły obywatel i propagator nowoczesnych form gospodarki rolnej.

Uroczysko Mogilny Mostek – poprzeczna Sejmikowa Droga, rozstaje szlaków, deszczochron, drogowskazy turystyczne, o kilkadziesiąt kroków na południe mostek nad Wilczą Strugą, która wodę niesie tylko okresowo, a przez większą część roku ma suche koryto.Mogilny Mostek – Nazwa wiąże się ze starą legendą. Dawno temu do jednego z domów we wsi Pociecha, a może do tamtejszej karczmy, zaszedł wędrowiec. Został ugoszczony, poczęstowany posiłkiem i przenocowany. Następnego dnia rankiem, a była to niedziela, córka gospodarzy wybierała się do kościoła w Łomnie. Wędrowiec pożegnał się wcześniej i poszedł przed siebie. Czekał na kobietę w pobliżu mostku na śródleśnej strudze. Tam ją napadł, obrabował i zamordował, a ciało przykrył ściągniętymi naprędce gałęziami.Jeszcze w latach poprzedzających drugą wojnę światową istniał zwyczaj, iż każdy przechodzący tędy kładł jedną gałąź obok mostku. Pisał o tym już w 1948 r. Kazimierz W. Wójcicki.

inf. z interneru

Na pewno można by więcej napisać o tej trasie,

była dość długa ok. 14 km , piękna choć w lekko mglisty, pochmurny dzień.

Zachęcam wszystkich do zwiedzania Puszczy.

46 myśli na temat “Jesienne krajobrazy puszczy na granicy jawy i snu.

  1. I ja spaceruję dużo po moim lesie.🌳🌲🍁🍂😃
    Wyciszam ciało, serce i dusze🧡😉
    Pozdrowionek moc zostawiam kochana😘🍀

  2. Wspaniały post Krysiu. I ja uwielbiam lasy, jeziora, pagórki. W mojej miejscowości jest przepiękny park, dwie rzeki i pięć zalewów. Przesyłam pozdrowienia 🙂

  3. Ostatnio mój ulubiony to Park Leśny, przyjemnie się tam oddycha pełną piersią. Teraz więcej liści na dole niż na drzewach ale taka kolej rzeczy, miło po mich poszurać, prawie jak w dzieciństwie ha!ha!. Serdecznie pozdrawiam…

    1. To ćwiczenia miałaś na spacerze, bo ruchy nogami po liściach to można potraktować jako rehabilitacja dla ciała. Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie Basiu.

  4. Las jest zawsze piękny ! Czasem może też być niebezpieczny . Długi ten spacer i jest gdzie chodzić w tej Puszczy Kampinoskiej. Nigdy tam nie byłam… Pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. Ileż ciekawostek w jednym poście, z przyjemnością przeczytałam.
    Każdy chyba las w Polsce kryje tajemnice II wojny, jak nie ślady budowli, to miejsca kaźni, pozostałości bitew.
    Jeszcze piękniej prezentowałyby się zdjęcia, gdyby ślad słońca się pojawił…

    1. Tak to prawda, trasa obfitowała w różne ciekawostki. Te takie najbardziej znane jak Palmiry, w opisie ominęłam…. Bo kto o nich nie słyszał. 😮

  6. Jak wiesz Krysiu, ja uwielbiam naturę. Twoje leśne szlaki nie dość, że urokliwe, to jeszcze pełne historycznych treści.
    Piękny i edukacyjny post…
    Pozdrawiam…

    1. Szczerze mówiąc sama nie wiedziałam, że tyle ciekawostek wynajdę. Okazuje się, że Kampinos to jest pełen takich historyjek, legend….

  7. Mam obsesję na punkcie Parków Narodowych. W Kampinosie jeszcze nie byłam, ale z pewnością i tam kiedyś zawitam.
    Uwielbiam spacery po lesie, bez względu na porę roku.
    Pozdrawiam serdecznie 😊!!!

    1. Oh koniecznie musisz kiedyś wybrać się do tej Puszczy jest przepiękna. Wszystkie parki są wspaniałe i godne odwiedzenia, ale ta jest naprawdę niepowtarzalna.

  8. Piękne krajobrazy i spory kawałek naszej historii 🙂.
    Ale ta legenda jest przerażająca 😮. Wyciągam z niej morał, że należy uważać, kogo się przyjmuje pod swoją strzechę 🤔.

  9. Wspaniały spacer zafundowałaś!!! Pięknie dziekuję! Tym bardziej, że jeszcze długo nie będzie mi dane cieszyc się pieknem przyrody i nie tylko!
    Serdeczności śle!

  10. Dobrze dobrałaś tytuł na granicy jawy i snu dobrze oddaje klimat tych zdjęć. Piękne miejsce takie tajemnicze, historie i legendy też swoje robią. Oj przeszłabym się chętnie tą trasą. Może kiedyś :). Na razie choróbsko muszę wgonić pod kocykiem.

  11. Jak dobrze się czyta takie posty Krysiu. Niesamowite miejsce ta Puszcza kampinoska. Kiedyś na pewno tam zawitam. Uwielbiam miejsca, gdzie jest dużo rozmaitych drzew. Pięknie. Cudowny ten nasz kraj, bogactwo przyrody i zabytków. Duma człowieka rozpiera. W chwili obecnej nie mamy dużych możliwości jeżdżenia po kraju i zwiedzania z powodu pandemii, ale jeszcze wrócą normalne czasy. Dużo zdrowia i uśmiechu.

    1. On piękny ten Kampinos, drzewa są niesamowite i tyle legend, legend jest zwiazanych z nią. Naprawdę chxe się tam wędrować. Przyjdą lepsze czasy i się tam wybierzesz. Serdeczne pozdrowienia.

    1. O, oczywiście są trasy rowerowe w Kampinosie. Można też przenocować w takich specjalnych ośrodkach agroturystycznych na terenie Puszczy.

  12. Krysiu, czy uwierzysz, że ja znałam TEGO Orlika? Sprawdziłam na zdjęciu czy się nie mylę, ale nie, nie mylę się. Był zaprzyjaźniony z moim tata i innymi jego przyjaciółmi. Pamiętałam z opowiadań, że pokonał księcia von Ratibor, ale myślałam, że to koło Raciborza na Opolszczyźnie, (mieszkaliśmy wtedy w Opolu) młoda byłam, a wojna nigdy mnie nie interesowała. Wiem, że w Turawie ma kamień pamiątkowy na terenie strażackiego ośrodka szkoleniowego, byłam tam nie jeden raz. Jednak ten świat jest mały.
    Dziękuję za uruchomienie wspomnień 🙂

    1. Oh Aniu jasne ŚWIAT JEST MAŁY. Cieszę się, że ten wpis tzn zdjecia i opis trasy a przy okazji opis tego kamienia ożywiło twoje wspomnienia. Pozdrawiam

Dodaj komentarz