Po prostu JEMIOŁA

Chata na zdjęciu to nie chatka Baby Jagi, a poprostu zapomniana komórka.

Na tych brzozach jest chyba za dużo jemioły.

Jest to trochę dziwna roślina.

Wprawdzie jest zielona (zawiera życiodajny chlorofil) i mogłaby się sama „wyżywić”, to jednak rozwija się, rośnie na drzewach jako półpasożyt. Najczęściej spotkać ją można na

topolach, brzozach, sosnach, rzadziej na dębach, jodłach, jabłoniach, śliwach, głogach, świerkach i jarząbach.

Późną jesienią i w zimie na końcach pędów jemioły dojrzewają kuliste jagody, wielkości grochu w kolorze białym. Są wypełnione kleistą mazią, która przywiera do ptasich piór i w ten sposób ptaki przenoszą nasiona jemioły z drzewa na drzewo.

===========================================================

BARDZO WAŻNE:

Przypuszcza się, że jemioła najbujniej rośnie w miejscach o dużym promieniowaniu żył wodnych, które wprawdzie lubi, ale i skutecznie neutralizuje.

=====================================================

Znawcy ziołolecznictwa twierdzą, że najsilniejszą moc leczniczą posiadają rośliny zbierane od grudnia do marca – kwietnia i to z drzew dębu, topoli, głogu i brzozy.

W medycynie i kosmetyce stosuje się ziele jemioły, a więc gałązki wraz z liśćmi po odrzuceniu grubych i zdrewniałych pędów. Suszy się je w lekko podgrzanych piekarnikach albo w pobliżu kaloryferów. Wartość leczniczą posiada poza tym i świeżo zerwane ziele jemioły.  

Substancjami leczniczymi u tej rośliny są:

  • flawonoidy (m.in. pochodne kwercetyny),
  • kwasy  oleanolowy, ursolowy, betulinowy – o właściwościach przeciwrakowych (z grupy trójterpenów),
  • alkohole cukrowe, fitosterole,
  • polisacharydy ( o aktywności immunotropowej)
  • oraz składniki mineralne, np. wapń, potas, cynk i inne.

Jemioła – jeden z symboli świąt Bożego Narodzenia, ożywcza zieleń w środku zimy,

………………………pasożyt…

„Pod jemiołą to nie grzech, całować może nawet trzech”

– to przysłowie warto przypomnieć sobie przed świętami, bo jemioła ma przynosić pomyślność i uwalniać, ponoć, od grzechu

(jakim jest całowanie kogoś).

Co ciekawe, podobny zwyczaj zrodził się w różnych kulturach.

Jemioła zajmowała u nas miejsce szczególne – zanim przywędrowała do nas choinka, pod dachami na Boże Narodzenie wieszano zwykle właśnie jemiołę.

W Polsce wierzono, że na drzewie jemioła pojawia się dzięki uderzeniu pioruna.

Ale nie tylko u nas przypisywano jej szczególne właściwości.

W wierzeniach celtyckich uważano, że na drzewach pojawia się jako dar bogów, a jej ścinanie było jednym z najważniejszych obrzędów. Odpowiednio ścięta jemioła miała uleczyć niemal wszystkie przypadłości, zapewniała szczęście, chroniła przed pożarem i złym urokiem.

ciekawostka:

Dziś preparaty sporządzone z jemioły stosuje się w ziołolecznictwie m.in. pomocniczo w terapii nadciśnienia i miażdżycy.

Największe, najbardziej

rozgałęzione okazy tej rośliny mogą mieć nawet 30-40 lat. Ta roślina pasożytuje na drzewach – korzenie ma przekształcone w specjalne ssawki, którymi wsysa się w pień i za ich pomocą zabiera żywicielowi wodę oraz minerały. Rosnąca w Polsce jemioła to półpasożyt, bo poza pobieraniem substancji z drzewa prowadzi sama fotosyntezę. Kulki, które na niej wyrastają, to jagody zawierające nasiona. Te roznoszone są zazwyczaj przez ptaki i wodę.

Samo pojawienie się jemioły na drzewie nie oznacza, że drzewo umrze.

To jednak sygnał, że jest osłabione. Najgorzej jest ze starszymi drzewami – jemioła na nich rozrasta się do tego stopnia, że pod swym ciężarem łamie gałęzie, a drzewo, pozbawiane liści (z odłamanych gałęzi) powoli umiera.

Jemioła jest powszechna na niemal całym świecie .

42 myśli na temat “Po prostu JEMIOŁA

  1. Ciekawy post Krysiu :). Lubię jemiołe i jej nie lubię. Oczywiście nie lubie za to pasożytnictwo, alubie bo mi się po prostu podobają, jej “kule” na wysokich drzewach. W niektórych regionach mozna ich zobaczyć setki, dosłowie 🙂
    No i czas Bozego Narodzenia, nie może się bez niej obyć 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  2. Tyle ciekawostek wyszukałaś na temat każdemu znanej i nieznanej do końca jemioły😀
    Pozdrawiam najserdeczniej na udane kolejne wrześniowe dni🌞💛🌻🦋😘

  3. Wiesz Krysiu ze w Norwegii na drzewach nie ma jemioły 🙂 i dla mnie to bardzo dziwne bo na święta nigdy jej tu nie mamy . Może kiedyś ktoś nam ją z Polski przywiezie bo w naszym kraju to mamy jej wszędzie 🙂

    1. A to ciekawe, drzewa nie mają tego pasazytu (bo w końcu jemioła to pasożyt) czyli są zdrowsze. Bardzo interesująca wiadomość.

  4. Podoba mi ten artykuł chociaż dwukrotnie wspominasz o roznoszeniu jej przez ptaki, Krystyno, na początku i końcu artykułu.
    Nie znałem wcześniej dobrze tego jakże fascynującego pasożyta 🙂

    1. Witam na moim blogu, dużo roznych nasion roznoszą ptaki np żołędzie, nasiona jemioły……. Nie doceniamy roli ptaków w życiu przyrody.

  5. Słyszałam o tym całowaniu się pod jemiołą… muszę sobie załatwić trochę… a w ogóle kto powiedział, że całowanie się z kimś to grzech… ? A całowanie trzech facetów naraz 🙂 w celu sprawdzenia który lepiej całuje to już na bank grzech kardynalny… ; ) hahaaha…

    Świetny temat Krysiu, ściskam mocno i cieplutko, bo zimno i plucha

Dodaj komentarz