Jesień zaczyna się nawłocią……

Tym razem będzie……

Nawłoć pospolita (Solidago virgaurea), zwana zwykle polską mimozą, złotą dziewicą czy złotnikiem .

Nawłocie, popularnie nazywane mimozami, kwitną już od połowy lata do końca jesieni.Ka zauważyłam, że rośnie często przy drogach, na zboczach, brzegach pól i w zaroślach, na każdej glebie, na dobrze nasłonecznionym stanowisku. Są to miejsca np suchy las, na nieużytkach.

Natomiast w Anglii uprawiana jest jedynie jako roślina lecznicza. W XVI i XVII wieku wykorzystywano ją do gojenia ran oraz jako lek na paradontozę i kamienie nerkowe.

Roślina , która zapowiada nadejście jesieni……..

Nawłoć pospolita jest wieloletnią silnie rosnącą kłączową rośliną zielną. Bylina dorasta do 80 cm wysokości oraz rozrasta się na szerokość 60 cm. Wiechowate kwiatostany rośliny składają się z małych, złotożółtych kwiatów (na wzór kwiatów rumiankowych) z żółtymi pręcikami. Zakwita w sierpniu lub wrześniu na około 35−45 dni. Owocem nawłoci jest niełupka z puchem kwiatowym. Liście u podstawy rośliny są jaskrawozielone, zaostrzone i lancetowate, na pędzie zaś mniejsze i o owalnym kształcie. Po zgnieceniu wydzielają zapach podobny do liści marchwi zwyczajnej. Łodyga z której wyrastają jest prosta, sztywna, gładka i zabarwiona na czerwono, bez włosków.

Te długo kwitnące miododajne rośliny są od setek lat niezastąpione w walce z wieloma schorzeniami.


Lecznicze zastosowanie nawłoci

Właściwości lecznicze nawłoci znane są od wieków. Chociaż pierwotnie plemiona germańskie stosowały ziele nawłoci do przyrządzania naparów w formie herbaty, to jednak zasłynęła ze swojego dobroczynnego działania na zdrowie. 

Ziele wykazuje działanie

ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, odtruwające. Wykazuje właściwości moczopędne tzn roślina zwiększa nawet kilkakrotnie ilość wydzielanego moczu.

Działa łagodnie uspokajająco oraz obniża ciśnienie krwi.

Ponadto zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych.

Ziele nawłoci wykorzystywane jest zarówno do :

  • leczenia zewnętrznego – zastosowanie nawłoci może wspomóc leczenie stanów zapalnych oraz zakażenia jamy ustnej i gardła, sromu i pochwy. Nasze babcie stosowały ją także w przypadku wszelkich uszkodzeń skóry, wysypek, świądów, otarć.  , jak i wewnętrznego.
  • Jeśli chodzi o zastosowanie wewnętrzne, ziele nawłoci podawane jest w przypadku stanów zapalnych dróg moczowych (m.in. zapalenie pęcherza moczowego, zapalenie kłębuszków nerkowych i miedniczek nerkowych).
  • koniecznie trzeba wspomnieć o miodach z nawłoci…….., za którymi przepadam.

A można ją spotkać wszędzie , przynajmniej jak jadę na rowerze na działkę ……………………………, w drodze do lasu……..

Niewiele zwracałam na nia uwagi , ale ostatnio zaczełam j ą doceniać .

A jeżeli jest tyle tych kwiatów to wokół nas to chyba mamy już jesień.

ciekawostka:

kwiaty – zbierane w pełni kwitnienia ( od lipca do października ) można przeznaczać na herbatę , smażyć w cieście naleśnikowym , a także robić z nich syrop na cukrze do polewania naleśników. Wysuszone i zmielone kwiaty dodaje się do słodkich bułeczek. Jeszcze nie próbowałam, ale zamierzam zrobić takie dania z tej rośliny.

33 myśli na temat “Jesień zaczyna się nawłocią……

  1. To prawda. Jesień zaczyna się nawłocią. Kiedyś gdy spędzałam jako dziecko 2 miesiące wakacji u Babci Broni nad rzeką Wisłok w Rzeszowie to myślałam że nawłoć tylko tam rośnie. Bo brzegi rzeki były nią porośnięte. A w drugiej połowie sierpnia były całe od tej nawłoci żółte.
    Dopiero gdy jako dorosła osoba zaczęłam jeżdzić w inne rejony Polski zauważyłam że nawłoć jest ogólnopolska.
    Wszędzie taka sama. I wszędzie pełna uroku. Ale też pełna nostalgii za latem…

    1. Wydaje się, że to to zielsko…… Ale nie. Całe pola są nimi posiane, na pewno na jakiś cel. Działanie przemyślane. Chyba jednak roślina niedoceniona przez wielu.

  2. Fakt, nawłoć jest wszędzie, ale to gatunek inwazyjny, nawłoć kanadyjska. Owszem bardzo miododajna i całkiem ładna, ale jednak zagłuszająca inne rosliny

  3. U mnie nawłoć króluje w bukietach, których kilka rozstawiam po domu, wraz z innymi kwiatami. O leczniczych właściwościach nie słyszałam, a tu proszę… Nigdy też nie widziałam w aptece tego ziela.

  4. Jest tej nawłoci sporo, pięknie wygląda w jesiennych bukietach.
    Kiedyś widziałam także miód nawłociowy, podobno bardzo zdrowy, zwłaszcza dla panów:-)

  5. Tak, nawłoć to już początek jesieni… Kiedyś, chyba dwa lata temu, napisałam bardzo podobny post… Jakieś mam do nawłoci pozytywne odczucia…
    Serdecznie pozdrawiam…

    1. Oh Polu, nie czytałam Twojego wpisu sprzed 2 lat. Szkoda bo może wtedy bym stworzyła post jakiś inny. No cóż roślina przykuwa uwagę wszystkich, mniej lub bardziej może dlatego, że jej pełno wokoło nas.

  6. Tak, zaczyna się, u córki na działce sporo tego, bo to jeszcze działka “na dziko”, ja przyniosłam do domu, do wazonu. Serdecznie pozdrawiam Krysiu, mam nadzieje, że jeszcze letnio…

  7. Potwierdzam, że jesień nawłocią stoi, na dodatek zrobiłam z niej pierwszy raz syropek- pycha😀
    Serdeczności zostawiam🌸🌞🧡☕🌻🤗

  8. Krysiu, zdawało mi się, że o miodzie nawłociowym napisałam w komentarzu, ale mi się chyba tylko zdawało, może miałam zamiar. Bo jest pyszny i kupowaliśmy go w Szczawnicy (oczywiście) od pana, który miał swoje pszczoły. O innym wykorzystaniu kwiatu nawłoci nie czytałam, choć oczywiście chciałam (oj, ten brak czasu), rośnie jej dużo koło mnie, na łące, nawet w ogródku się zasiała. Grzech nie wykorzystać takich darów Natury 🙂
    Uściski 🙂

Dodaj komentarz