Metrem w poszukiwaniu artystycznych wrażeń……..

Wracam do mojego ulubionego tematu czyli budownictwo , tym razem trochę o metrze warszawskim.

Jeżdżąc pociągami metra , chyba mało kto zastanawia się co znajduje się na ścianach stacji metra.

Okazuje się , że ciągle śpiesząc i pędząc tracimy możliwość choćby dostrzeżenia prac wspaniałego artysty.

Sama muszę przyznać się , iż mało zwracałam uwagi na nie . Dopiero po zapoznaniu się z twórczością ich autora, zaczęłam dostrzegać odmienność tych prac.

Ale wszystko po kolei………

Najpierw trochę historii o metrze warszawskim:

W 1916 r. w Warszawie w Warszawskim Kole Architektów powstała Sekcja Regulacji Miasta . W 1917-1918 powstał w tej sekcji pierwszy miejski projekt Warszawskiego Metra.

22.IX.1925 r Zarząd Tramwajów Miejskich w Warszawie powziął uchwałę dotyczącą opracowania projektu kolei podziemnej. Była to pierwsza próba zajęcia się tematem metra przez oficjalne instytucje miejskie.

W latach następnycch były prowadzone badania gruntów na potrzeby projektów metra.

Do tematu powrócono po wojnie w 1945 roku, Powstał wtedy pomysł Szybkiej Kolei Miejskiej.

Budowa obecnej I linii metra rozpoczęła się w 1983 r.

To oczywiście historia w wielkim skrócie.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Tak naprawdę chciałabym napisać o dziełach jakie pasażerowie mogą oglądać na ścianach stacji metra

np o formach wielkowymiarowych autorstwa światowej sławy artysty pochodzenia polskiego Stefana Knappa i nie tylko.

——————————————————————————————————————

Stefan Knapp – ur. w Biłgoraju na początku XX w., po II wojnie światowej trafił do Anglii. Tam też uczęszczał do szkół artystycznych. Wypracował własna nowatorską technikę artystyczną. Był pionierem tworzenia wielkoformatowych emalii na blachach stalowych, co przyniosło mu miedzynarodową sławę .

————————————————————————————————————

W 1988 r. artysta przekazał dwie prace w darze dla warszawskiego metra. Obie prace zostały umieszczone na stacji metra Wilanowska.

Był to cenny dar , zważywszy na sławę artysty oraz fakt , że jego prace ozdobiły już wcześniej stacje metra londyńskiego. W wyniku przeciągającej się budowy metra w stolicy warszawiacy mogli obejrzeć podarowane dzieła dopiero w roku 1995 . Obecnie dolne partie zostały nieco przysłonięte ekranami z informacją dla pasażerów i dającymi podgląd peronu maszynistom , ale malowidła są nadal widoczne dla podróżujących.

Artysta ten entuzjastą metra w Warszawie , co mogłoby wyjaśniać motywację przekazania dwóch prac właśnie na rzecz stołecznej kolei podziemnej.

Każda z tych prac jest umieszczona na krańcu hali peronowej nad wejściem do szybu windowego.

STACJA METRA – WILANOWSKA

Praca umieszczona na północnej ścianie szybu windowego hali peronowej stacji Wilanowska.

Tak to wygląda z daleka.
Gdy podchodzimy bliżej.
a to jest całość.

STACJA METRA – WILANOWSKA

Praca umieszczona na południowej ścianie szybu windowego hali peronowej stacji Wilanowska.

Tak wyglada z daleka.
to ujęcie zupełnie blisko , tylko monitory przeszkadzają.

STACJA METRA – POLE MOKOTOWSKIE

Praca umieszczona w północnej części metra stacji POLE MOKOTOWSKIE

W 1996 roku artysta ten przekazał jeszcze jedną pracę na rzecz koleji podziemnej – Praca nosi tytuł THE BATTLE OF BRITAIN (obraz abstracyjny) – praca upamiętniająca udział polskich lotników w kampanii znanej w języku polskim jako bitwa o Anglię. Nieprzypadkowo umieszczono ją właśnie na tej stacji. Pole Mokotowskie pełniło funkcję lotniska i było “kolebką” polskiego lotnictwa. Obraz został wkomponowany w tablicę . Tablica wymieniające polskie dywizjony walczące w Anglii – wśród nich także 318, w których służył Stefan Knapp.

STACJA METRA – POLITECHNIKA

Mozaika na stacji metra Poltechnika.

W 2015 roku na stacji metra Politechnika została zamontowana mozaika z ręcznie malowanych , tradycyjnych tureckich kafli pochodzących z Izmiru. ( szer. 180m i wys. 2 m).

Dekoracja powstała z inicjatywy Ambasady Turcji. Obraz ten miał upamiętnić 600 – lecie stosunków Polsko-tureckich.

autor Hasan Colpan.

Prawda, ile ciekawych prac artystycznych można natknąć się w metrze warszawskim.

44 myśli na temat “Metrem w poszukiwaniu artystycznych wrażeń……..

  1. Ja w sumie będąc na peronach ,czy metro…nie rozglądam się aż tak na jakiekolwiek malowidła ,skupiam się na sobie i ludziach obok mnie☺Czasami oko gdzieś poleci na ciekawe projekty…ale bywam rozproszona ,nie potrafię doszukać się w takim miejscu czegoś ,nad czym bym skupiła swoją uwagę.Bardzo podoba mi się mozaika z kafli tureckich ..Pozdrawiam cieplutko.

    1. W sumie ja też lecę, pędzę na stacjach metra…… A tu okazuje się, że można i trzeba popatrzeć ponad głowami współpasażerów metra i na chwilę zapomina sie o rzeczywistosci. Pewnie o to chodziło artyście. Serdeczne pozdrowienia.

  2. a ja niedawno widziałem skład cały w graffiti, ale nie żadne prymitywne tagi i inne mazaje, tylko takie naprawdę fajne…
    pomysł zresztą nienowy… tak czasem postępują firmy komunikacyjne ze składami, które planują wycofać i zastąpić nowymi, gdy technicznie są jeszcze sprawne, ale odmalowanie nadwozia już się nie opłaca… wtedy dają je do dyspozycji graficiarzom, a za to oni w ramach niepisanej umowy nie smarują po ścianach stacji i okolicy… i to działa… w tym przypadku był to skład pochodzenia rosyjskiego, z pierwszego okresu działania metra, a świetnie wiemy jakie one są hałaśliwe i mniej komfortowe w porównaniu z nowszą częścią taboru…
    p.jzns 🙂

      1. widziałem tylko jeden jakiś miesiąc temu… jeśli jeszcze jeździ, to przy odrobinie szczęścia po prostu zobaczysz w metrze /albo w nocy na bocznicy postojowej 🙂 /… swego czasu /nieco lat temu/ jeździł też taki na liniach podmiejskich Warszawy… kilka razy też widywałem takie składy metra w Paryżu… jak gminna wieść głosi, to tam właśnie po raz pierwszy ten pomysł narodził się jako sposób na ucywilizowanie działalności dzikich, nielegalnych mazaków…

  3. W metrze nie byłam, więc dzięki Tobie obejrzałam. Mozaika bardzo mi się podoba.
    Codzienne zabieganie sprawia , że czasem przez przypadek zauważamy detale…

    1. Jak kiedyś dotrzesz do metra to już wiesz na co zwrócić uwagę. W konci nie codziennie na ścianach w podziemnej kolejce wiszą wiwlkoformayowe arcydziełam. 😁

  4. Na pewno umieszczanie prac artystycznych w takich miejscach jest wyjściem do ludzi, to dobry kierunek. Podobają mi się i prace i sposób w jaki komponują się z techniczną infrastrukturą miasta

    1. Mnue najbardziej zaskoczyła tab0raca na stacji Pole Mokotowskie. Naprawdę jest to pewien przekaz artystyczny i chęć, aby upamiętnienia tego miejsca. Pozdrawiam

    1. Okazuje się, że mozna wykorzystać nawet te olbrzymie połacie, ściany metra na jakieś mozaiki, można je pokry”dvfornami artystycznymi. Pozdrawiam

    1. Staram się szukać wszędzie tzn w czynnościach codziennych i w miejscach powszechnych przejawy “sztuki” – może to za dużo powiedziane , ale przynajmniej takie pomagające oderwać się choć na chwilę od codzienności, szarości. Pozdrawiam

  5. Racja, że w pędzie wiele nam umyka. Bywało, że korzystałam z metra, właśnie często wpadałam na Politechnikę i NIGDY nie widziałam tej pięknej mozaiki, a jak doczytałam, jest tam od 2015 r. Cóż, człowiek pędzi, żeby wpaść do pociągu, nie czekać na następny i taki efekt. To było pouczające. Przypomniały mi się widoki z moskiewskiego metra. Tzn. nie widziałam na żywo, tylko filmy i zdjęcia, to dopiero bajka 🙂

  6. Kochana
    Ciekawy post i dokładność w przedstawieniu tematu🤗
    Metrem nie jechałam jeszcze, w ogóle od dawna nigdzie nie podróżowałam, ze względu na stan zdrowia.
    Pozdrawiam słonecznie 🌤️, dziękuję za Twoją życzliwość i obecność na moim blogu🧡🌷🍵🧁🙋

    1. I to jest najfajniejsze, że wśród reklam, tłumów pasażerów gdzieś w kącikach, wysoko, z boku można natknąć się na ciekawe, frapujący pracę artystyczne. Serdeczne pozdrowienia.

  7. I’m very pleased to uncover this website. I wanted to thank
    you for your time for this fantastic read!! I definitely loved every
    bit of it and I have you book-marked to look at new stuff on your blog.

  8. Mi nie po drodze do metra ani nawet kolei. Zawsze jeździmy autem. Może kiedyś trafię i w takie miejsce to będę się rozglądać na boki 🙂

  9. Mozaika na stacji Politechnika kiedyś mocno zwróciła moją uwagę, właściwie bardzo mi się spodobała, ale jednak wiele stacji I linii w moim odczuciu niestety nie grzeszy urodą. Być może te obrazy mogłyby fajnie się prezentować, ale mam wrażenie, że zostały wkomponowane tam trochę na siłę.

Dodaj komentarz