W krainie krakowskich szopek.

Szopka krakowska to smukła, wielopoziomowa, wieżowa i bogato zdobiona konstrukcja, zrobiona z lekkich, nietrwałych materiałów np drewno , patyczki . Szopka ma służyć za godne miejsce przedstawienia wielkiej tajemnicy Narodzin Syna Bożego.

Charakteryzuje się ona, zwłaszcza obecnie, nagromadzeniem zminiaturyzowanych elementów zabytkowej architektury Krakowa, fantazyjnie przetworzonych i połączonych. Powstała w XIX-wiecznym Krakowie, daleko odbiega od wszystkiego, co stworzyła w tej dziedzinie nie tylko Europa, ale i cały świat. Zwyczaj budowania szopek w okresie świąt Bożego Narodzenia wywodzi się tradycji szopek świątecznych oraz jasełek, niegdyś wystawianych w kościołach w okresie świąt Bożego Narodzenia w Polsce. Przeważnie były to stajenki betlejemskie na tle skalistego krajobrazu. Umieszczano w nich figurki Dzieciątka w żłobku, Maryi, Józefa. Pierwsze szopki powstały w połowie XIX w. Tworzyli je cieśle, murarze z podkrakowskich okolic, głównie ze Zwierzyńca (w czasie martwego sezonu budowlanego było to dla nich dodatkowe zajęcie ). W okresie świąt odwiedzali ze swymi szopkami sąsiadów. Od 2 poł. XIX w. tworzenie szopek stało się bardzo popularnym zajęciem wśród murarzy i robotników budowlanych w Krakowie i zaczął powstawać swego rodzaju odrębny cech szopkarzy.

wiadomości znalezione w sieci.

Te najpiękniejsze ze wszystkich szopek polskich odznaczają się ponadto przebogatym zdobnictwem: mnóstwem misternie wykonanych detali architektonicznych i ozdób, a także bogatą bogatą, niezwykłą kolorystyką oraz grą świateł i cieni. Wszystkie bowiem wyklejane są i zdobione glansowanym papierem i błyszczącą cynfolią , w pełnej palecie kolorów. Wiele z nich posiada oświetlenie , dodające im wyjątkowych efektów i atrakcyjności.

szopka miniaturowa – zakupiona w pierwszej galerii handlowej w Polsce W SUKIENNICACH w Krakowie. .

Niestety nie udało mi się dojechać na wystawę szopek krakowskich, mogłam tylko obejrzeć część, te które zostały udostępnione przez miasto na ulicach miasta.

Szalenie mi się podobały szopki spotykane po drodze na Rynek Główny lub w innych zakamarkach miasta.

——————————————————————————————-

A tu trochę zdjęć z zimowego , deszczowego Krakowa.

Mały Rynek W Krakowie.

Widok Wisły z tarasu pod Wawelem.

Widak Bazyliki Mariackiej z podziemi pod Rynkiem Głównym w Krakowie

Makieta Krakowa z dawnych lat.

Podziemia pod Rynkiem Głównym w Krakowie.

Zdjęcie ulicy z Krakowskiego Kazimierza.

Pechowiec znad Wisły – modernistyczna budowla Hotelu Forum.

——————————————————————————————————————————

Zdjęcia z Krakowa – zrobiłam specjalnie trochę z innych zakarmarków tego miasta. Czy i taki Kraków da się lubić.

42 myśli na temat “W krainie krakowskich szopek.

  1. Krakowskie szopki to już legenda, bardzo pracochłonne, wiele to prawdziwe dzieła sztuki. Może uda mi się zwiedzić podobna wystawę.
    W podziemiach rynku byłam, bardzo ciekawe muzeum, dobra alternatywa na upały…

    1. Witam w ten zimowy, deszczowy poranek. Naprawdę szopki “na żywo” tzn z bliska są przepiękne. Warto wybrać się w tym celu do Krakowa. Pozdrawiam

  2. Piękne szopki. A i Kraków w deszczu soczyście wygląda. 😉
    Mam przyjaciółkę pod Krakowem, przysłała mi ostatnio zdjęcia swoich córek w tym napisie, konkretnie w literce ó. 😉

  3. Bardzo podobają mi się zdjęcia. Ciekawe jest “zdjęcie ulicy z Krakowskiego Kazimierza” (z 4 szyldami) – interesujący wycinek ulicy.
    Szopki krakowskie przepiękne. W grudniu mój mąż oglądał o nich program w niemieckiej telewizji. Niestety, nie mieliśmy okazji widzieć ich na żywo.
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  4. Widziałam niektóre z szopek, dodałam nawet zdjęcia na blogu.
    Jestem teraz w Krakowie, ale pod gabinetem lekarskim, niestety.
    Pozdrawiam ciepło weekendowo 🙋🤗🏵️

  5. Ja jeszcze krakowskich szopek na żywo nie widziałam, są rzeczywiście wyjątkowe. Za to w podziemiach byłam i podobało mi się. Kiedyś ten Kraków tak mnie pociągał, tak bardzo chciałam tam przyjeżdżać, teraz jego miejsce zajął Kazimierz nad Wisłą, równie klimatyczny, choć malutki.

  6. Krakowskie szopki są cudowne! A zwyczaj ich tworzenia jest tak niezwykły w skali świata, że został wpisany na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO w listopadzie 2018 roku. Co rok staram się być pod ‘Adasiem’ w pierwszy czwartek grudnia. Ostatnio nie było mi to dane z… pewnych powodów.
    A Kraków byłby jeszcze piękniejszy gdyby nie ten smog…
    Pozdrawiam!

    1. Na pewno szopki zasłużyły, aby znaleźć się na tej liście. W przyszłym roku znowu tam pojadę, aby je obejrzeć. Pozdrawiam

  7. Podziwiam osoby które potrafią robić takie szopki. Toż to arcydzieła. Trzeba mieć talent. Ja jestem na miejscu i też nie byłam na wystawie szopek, niestety. Od grudnia ciągle mi dokucza przeziębienie. Podziemia rynku zwiedzaliśmy w zeszłym roku z klasą córki. Byłam pod wrażeniem.

Dodaj komentarz