Zatrzymany czas w zastygłych kolorach.

Można spotkać kamienie szlachetne , półszlachetne , które występują we wszystkich kolorach tęczy.

Te wspaniałe kolory to nie tylko piękno zewnętrzne, ale również ukryta moc, wpływająca na nas i osoby w naszym otoczeniu.

Kolory odzwierciedlają charakter i samopoczucie , oddziałują na emocje, na nasze działanie jak również postrzeganie nas przez innych.

CZERWONE KAMIENIE – symbolizują miłość, pasję, odwagę, pewność siebie i żywiołowość np. granat, rubin , koral.

ZIELONE KAMIENIE

zielony kolor to kolor natury, symbolizuje dobrobyt, witalność , płodność. Przynosi balans, uspokaja, kojarzony jest z bezpieczeństwem, harmonią.

np szafir, szmaragd.

ŻÓŁTE KAMIENIE – to ulubiony kolor ludzi o wysokim intelekcie.

Żółte kamienie to mądrość, szczęście i radość, dodaja witalnosć zwiększają pewność siebie i umiejętność podejmowania decyzji

np cytryn, żółty szafir, bursztyn.

CZARNE KAMIENIE– to tajemniczość, elegancja, stabilność, władza , ale także kojarzymy za złem, czarną magią i załobą. Czarne kamienie dadają tajemniczość, przygotowują nas na nieznane, zwiększają oddanie w pracy, pomagają pokonać trudności.

np. czarny diament, czarna perła , diament.

To tylko kilka przykładów kolorów kamieni i ich oddziaływań na nas , na otoczenie. A przecież kolorów jest dużo, dużo więcej.

Oczywiscie są inne klucze mówiące o sile i magii kamieni.

Znacie inne.

67 myśli na temat “Zatrzymany czas w zastygłych kolorach.

    1. Generalnie ja też noszę kamienie, biżuterię tylko dla ozdoby. Po prostu próbuje zgłębić tajniki kamieni tzn czy można wpłynąć nimi na osobowość i zdrowie człowieka? Czy można wierzyć w siłę i energię tkwią a w kamieniach szlachetnych. 🤗

  1. Myślę, że wiara w wielką magiczną moc kamieni niektórym pomaga, nawet, jeśli to tylko efekt placebo, nie ma w tym nic złego. W końcu jest w tej wierze ziarnko prawdy. Z leczniczych właściwości kamieni szlachetnych od tysiącleci (do dziś) korzysta m.in. tradycyjna medycyna chińska. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Ja też w moc kamieni patrzę ciut z przymrużeniem oka. Co prawda nigdy nie miałam sposobności sprawdzenia możliwości uzdrawiajacych kamieni, ale nie można jej odrzucać. Serdeczne pozdrowienia.

  2. To chyba mam nieciekawy intelekt, bo nie przepadam za żółtymi 😉
    Mam trochę kamieni, ale wolę srebrne drobiazgi, choć i to sie zmienia, kiedyś lubiłam duże ozdoby i wielkie klipsy, teraz raczej drobne, a klipsów i kolczyków wcale.

    1. Jest niepisana zasada żółty jest kolorem przeznaczonym dla blondynek i one lubią ten kolor. O ile pamiętam ty nie jesteś blondynką, może dlatego nie lubisz tego kolory. 🎨🎨

  3. Jeśli kupuję jakieś kamienie, to zwykle te, które mi się podobają. Nigdy nie biorę pod uwagę ich magicznej i dobroczynnej mocy.
    Ponoć oddziaływanie różnych minerałów i kamieni zależy od posiadanego znaku zodiaku.
    Pozdrawiam:)

    1. Ja też raczej przy kupowaniu zwracam uwagę na to co mi się podoba, ale może to powinno się zmienić. Tak też zetknelam się z tym, że każdy kamień przynależy do jakiegoś znaku zodiaku. Serdeczne pozdrowienia.

        1. A to ciekawe…. dla Ciebie ważny jest dotyk do kamienia. Nie zetknelam się jeszcze z takim podejściem do tematu kamienie. Serdeczne pozdrowienia

          1. Można, oczywiście 🙂 tylko nie wiem, czy będę umiała odpowiedzieć. Po prostu lubię dotykać rzeczy chłodnych (może dlatego, że przez całe życie jest mi gorąco?), a do tego lubię zamykać w dłoni rzeczy małe, obłe, ciężkie, grzechoczące. To mogą być kamienie, ale także szklane lub metalowe kulki. Miałam kiedyś naszyjnik z różnokolorowych agatów, dostałam go w prezencie. Kolorystyka zupełnie nie moja (zielenie, brązy, beże), ale uwielbiałam go dotykać, brać do rąk.

          2. Może jednak przez to dotykanie kamyczków, zamykanie ich w dłoni…. odbywa się jednocześnie jakąś terapia manualna a ty nie jesteś tego świadoma. Serdeczne pozdrowienia

          3. A może – co najbardziej prawdopodobne! – kamienie w naturalnych barwach nie mają mi do zaoferowania kolorów, jakie lubię i stąd ważniejsza jest w nich “macliwość”? (“Macliwymi” nazywam przedmioty, których lubie dotykać)

    1. O bursztynie to chyba najczęściej i najwięcej można znaleźć wiadomości na temat jego korzystnego wpływu na zdrowie człowieka. Może nieświadomie nosząc ten naszyjnik pomagasz sobie na poprawę energii w Twoim organiźmie. Pozdrawiam

  4. Hitlerowiec Herman Goering, kiedy go chandra dopadała związku z końcem III Rzeszy, wkładał rękę do wazy wypełnionej drogimi kamieniami i przebierając w nich palcami uspokajał skołatane nerwy.

    1. Szczerze mówiąc pisząc ten post nie myślalam o biżuterii. Właściwie to jednak tak jest, że ściśle się te sprawy łączą. Kupujac cokolwiek, jakiś dodatek do stroju nikt nie myśli jaku to bedzie mialo wpływ na Ciebie. A moze powinno. 😸😸

  5. Kiedyś zaczęłam tworzyć kolekcję kamieni szlachetnych, ale pomysł umarł śmiercią naturalną. Targi tego typu cudeniek odbywały się zwykle kiedy akurat byłam zajęta, a ceny też nie stanowiły zalety tego hobby. Jednak w dalszym ciągu mam około tuzina pięknych kamieni. Mam wszystkie kolory, o których piszesz poza żółtym – chyba wychodzi, że mało inteligentna jestem 😀 Chociaż może mój cętkowany jaspis przy sporej ilości dobrej woli można podciągnąć pod kolor mniej lub bardziej żółtawy…

  6. Uwielbiam kamienie szlachetne, moje ulubione – rubin,szmaragd,akwamaryn,cyrkonia.☺Ale ogólnie wszystkie są wyjątkowe.Nawet te z lasu ściągam i znad morza…te są wyjątkowo cenne na moim podwórku ..Ileż to one maja lat w sobie..Szczególnie te ,które są obmywane wodą w morzu.Zawsze przywożę wiadro kamieni różnych po pobycie nad morzem..☺☺Pozdrawiam.

  7. Lubię kamienie wszelkie. Szlachetne i półszlachetne też. Mogę je nosić w bizuterii, a mogą leżeć na widoku i wtedy mogę je dotykać. mam kilka sznurów bursztynów, rzadko je noszę, ale bardzo lubię je dotykać, są takie ciepłe i lekkie, w porównaniu z innymi kamieniami. Bardzo lubię malachit, choć to ponoć nie “mój” kamień. Mam książkę “lecznicza moc kamieni”, ale słyszałam też o leczniczej mocy drzew. Zdaje się, że te lecznicze moce są po prostu w nas. I jeśli w coś uwierzymy, to ta wiara nas uzdrowi. Ja jestem zadeklarowaną sceptyczką 😉 I realistką, nie mistyczką.

    1. To widzę, że jesteś podobną “duszą” do mojej. Cieszy mnie to. Też odkryłam moc nie tylko kamieni, ale i drzew. W koncu przed wiekami, ludzie musieli sobie jakość radzić, gdy nie bylo lekarstw. My chyba to wszystko odrzuciliśmy i teraz powoli do tego się wraca. Pozdrawiam

  8. najbardziej lubię zielony bursztyn… ale nie wiem dlaczego, nie interesuje mnie odpowiedź na to pytanie… po prostu lubię… na drugim miejscu kamień piorunowy, też mnie kręci… może jeszcze do kompletu tygrysie oko… a reszta to już tak wszystkim po równo, że są okay…
    p.jzns 🙂

    1. Zielony bursztyn chyba rzadko spotykany . A o kamienieniu piorunowym w ogóle nie słyszałam ( przynajmniej nie pamiętam) , ale poczytam. Pozdrawiam.

      1. zielonego bursztynu nie jest tak mało, tylko trzeba wprawnego oka, by odróżnić oryginał od podróbki… jak wiadomo, sztuka fałszowania kamieni wszelakich istniała i kwitła od zawsze… ale to już osobna historia…

    1. Ja tez przez dlugi czas, zwracałam uwagę jedynie na kolor kamieni. Później znalazłam jakiś artykuł o właściwościach kamieni i zaczeło mnie to wciągać. Pozdrawiam

  9. Nigdy nie miałam na sobie nic innego prócz bursztynu, ale te są ładne, chociaż nie bardzo wiem kiedy i na jaką okazje miałabym ubierać taką biżuterię. Jednak ja już bym miała się zdecydować to właśnie żółte kamienie. Kocham ten kolor!

  10. Post bliski memu sercu 😀
    Kamienie kocham, to aż nieprawdopodobne, że takie cuda można wykopać spod ziemi :)) Fascynuje mnie ich piękno, właściwości jakie się im przypisuje, wszak są częścią natury, tak jak i my, więc dlaczegóż mają na nas nie wpływać w jakiś sposób, podobnie jak drzewa, zioła itd 😀 Zachwyca mnie ich dotyk, gładkość, chłód, który rozgrzewa się od naszego ciała i przejmuje nasze ciepło. Bransoletki z kamieni nosze każdego dnia, nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez takiego kompletu 😀 Są czymś z czym się nie rozstaję :))
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    1. Widzę, że spotkalam osobę myślącą i czującą podobnie jak ja. Świat kamieni, ziół, drzew jest dla mnie nieprzepastną skarbnicą nowych wiadomości, ciekawych obrazów. Dużo by można o tym pisać, dla mnie bardziej przemawiające są zdjęcia, obrazy. Serdeczne pozdrowienia

  11. Piękna jest biżuteria z kamieni, a ja się uczepiłam tylko jednego łańcuszka i tak się go trzymam 🙂 może dlatego że bardzo mi sie podoba a tu gdzie mieszkam i gdzie pracuje nie pasuje nosić tego typu biżuterię 🙂

  12. Krysiu, kamienie są jak żywe istoty, mówią do nas, zmieniają wygląd i kolor w różnych sytuacjach. Inne są w pełnym słońcu, wtedy można w nich dostrzec np. migocące iskierki, inne są po deszczu – takie błyszczące, świeże, wielobarwne czego nie widać gdy są wysuszone… Wcale nie muszą być tzw. szlachetne, żeby zachwycać swą urodą i do nas mówić co widziały przez wieki…

    1. Tak, absolutnie się z Tobą zgadzam
      Nie muszą to być kamienie szlachetne. W słońcu czy w deszczu zawsze inaczej wyglądają, mają swoje ukryte tajemnice. Serdeczne pozdrowienia

Dodaj komentarz