12 myśli na temat “Wydziergane światy- szydełkowe i zimowe fantazje

    1. Przy takiej pracy czasu się nie liczy, oczywiście jeżeli ktoś to lubi. Można (przynajmniej Ja) oglądać tv i rozmawiać ( nie próbowałam czytac)- jednym słowem wykorzystany maksymalnie czas. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich.

  1. Muszę szczerze powiedzieć, że nie wiem czy bardziej podziwiać piękne serwety czy ten cudowny zimowy krajobraz :D, który od kilku już lat jest w moich stronach prawdziwą rzadkością. Piękne prace :). Zgadzam się z Tobą w pełni, że jak się lubi szydełkować, to nie liczy się czasu, który się temu zajęciu poświęca, tylko czerpie przyjemność z każdej chwili. Pozdrawiam serdecznie!

    1. Specjalnie połączyłam zdjęcie zimowe – zaśnieżona górska chata przy wspaniałej choince, wszystko pokryte białą wspaniałą białą szatą – i serwety wydziergane szydełkiem . Bo przecież wtedy tzn zimą najchętniej poświęca się czas na haftowanie, szydełkowanie……….
      Serdecznie pozdrawiam znad sztalug malarskich,

    1. Dziękuję za słowa pochwały , będą dla mnie impulsem do działania. Również traktuję czas poświęcony na szydełkowanie i robieniu na drutach jako swoisty relaks , zabawę , przyjemność – jak zwał tak zwał lubię po prostu to robić.
      Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich.

Dodaj komentarz